To wyjątkowy, efektowny tort, który łączy intensywnie czekoladowy biszkopt, delikatny krem śmietankowy oraz lekko kwaskowate maliny. Całość jest udekorowana czekoladowymi wiórkami, świeżymi malinami i rozetkami z kremu. Wygląda bardzo elegancko, ale jego przygotowanie wcale nie jest tak trudne, jak mogłoby się wydawać.
🛒 Składniki
Na czekoladowy biszkopt:
- 6 jajek
- 160 g drobnego cukru
- 120 g mąki pszennej
- 40 g kakao
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 40 ml oleju roślinnego
- szczypta soli
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
Na malinowe nadzienie:
- 400 g malin świeżych lub mrożonych
- 70 g cukru
- 1 łyżka soku z cytryny
- 1 łyżka skrobi ziemniaczanej
- 2 łyżki zimnej wody
Na krem:
- 500 ml śmietanki 36%
- 250 g mascarpone
- 70 g cukru pudru
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
Do dekoracji:
- 150–200 g czekolady
- 150 ml śmietanki 30%
- świeże maliny
- odrobina posiekanej lub startej czekolady
- kilka listków mięty
👩🍳 Przygotowanie biszkoptu
Na początku wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową. Piekarnik nagrzewamy do 170°C, góra-dół. Okrągłą tortownicę o średnicy około 22–24 cm wykładamy papierem do pieczenia.
Jajka wbijamy do dużej miski. Dodajemy cukier i ubijamy mikserem przez kilka minut, aż masa stanie się bardzo jasna, puszysta i wyraźnie zwiększy swoją objętość.
To ważny moment, ponieważ dobrze napowietrzona masa sprawi, że biszkopt będzie lekki i miękki.
W osobnej misce przesiewamy mąkę, kakao, proszek do pieczenia oraz szczyptę soli. Suche składniki dodajemy stopniowo do masy jajecznej. Delikatnie mieszamy szpatułką, wykonując ruchy od dołu do góry.
Na końcu dodajemy olej oraz ekstrakt waniliowy. Mieszamy tylko do momentu połączenia składników. Nie należy mieszać zbyt długo, aby nie stracić puszystości.
Gotowe ciasto przelewamy do przygotowanej tortownicy. Wyrównujemy powierzchnię i wkładamy do nagrzanego piekarnika.
Pieczemy około 30–35 minut, aż biszkopt będzie sprężysty w dotyku, a drewniany patyczek wbity w środek wyjdzie suchy.
Po upieczeniu wyjmujemy formę z piekarnika i pozostawiamy biszkopt do całkowitego wystudzenia. Następnie ostrożnie wyjmujemy go z tortownicy.
🍓 Malinowe nadzienie
Maliny przekładamy do rondelka. Dodajemy cukier oraz sok z cytryny. Podgrzewamy na średnim ogniu, mieszając od czasu do czasu.
Jeżeli używamy malin mrożonych, nie musimy ich wcześniej całkowicie rozmrażać.
Kiedy maliny zaczną się rozpadać i puszczać sok, gotujemy je przez kilka minut. Skrobię ziemniaczaną dokładnie mieszamy z zimną wodą.
Wlewamy zawiesinę do gorących malin, cały czas mieszając. Po chwili masa powinna wyraźnie zgęstnieć.
Zdejmujemy rondelek z ognia i pozostawiamy malinowe nadzienie do całkowitego wystudzenia.
Powinno mieć konsystencję gęstego owocowego kremu. Nie nakładajmy gorącego nadzienia na biszkopt, ponieważ może ono rozpuścić krem.
🥛 Delikatny krem mascarpone
Do dużej, dobrze schłodzonej miski wlewamy zimną śmietankę 36%. Dodajemy mascarpone, cukier puder oraz wanilię.
Ubijamy wszystko razem na średnich obrotach, aż powstanie gęsty, puszysty krem.
Trzeba uważać, aby nie ubijać kremu zbyt długo. Gdy stanie się stabilny i utrzyma kształt, należy zakończyć miksowanie.
Gotowy krem powinien być aksamitny, lekki i wystarczająco gęsty, aby można było bez problemu przełożyć nim tort.
🎂 Składanie tortu
Wystudzony biszkopt kroimy długim, ostrym nożem na 3 równe blaty.
Pierwszy blat układamy na paterze. Możemy delikatnie nasączyć go niewielką ilością ponczu przygotowanego z wody, odrobiny cukru i kilku kropel soku z cytryny.
Następnie wykładamy część kremu mascarpone i delikatnie rozsmarowujemy go po całej powierzchni.
Na krem nakładamy warstwę malinowego nadzienia.
Przykrywamy drugim blatem czekoladowego biszkoptu i ponownie nakładamy krem oraz maliny.
Na końcu układamy trzeci blat. Lekko dociskamy tort, aby wszystkie warstwy dobrze się połączyły.
Pozostałym kremem smarujemy wierzch oraz boki tortu. Nie musi być idealnie gładko, ponieważ później całość ozdobimy czekoladą.
🍫 Czekoladowa dekoracja
Czekoladę łamiemy na mniejsze kawałki i przekładamy do miski.
Śmietankę podgrzewamy, ale nie doprowadzamy jej do mocnego wrzenia. Gorącą śmietankę wlewamy na czekoladę i pozostawiamy na około 1–2 minuty.
Następnie mieszamy do uzyskania gładkiej, błyszczącej polewy.
Kiedy polewa lekko przestygnie, rozprowadzamy ją na wierzchu tortu. Pozwalamy jej delikatnie spływać po bokach.
Boki możemy dodatkowo obsypać startą lub posiekaną czekoladą.
Na wierzchu tortu wyciskamy małe rozetki z kremu. Na każdej układamy świeżą malinę. Dodajemy jeszcze kilka malin na środku, odrobinę czekoladowych wiórków oraz kilka świeżych listków mięty.
❄️ Chłodzenie
Gotowy tort wkładamy do lodówki na minimum 4–6 godzin. Najlepiej pozostawić go tam na całą noc.
Dzięki temu krem dobrze się ustabilizuje, a malinowe nadzienie połączy się z czekoladowym biszkoptem.
Przed podaniem wyjmujemy tort z lodówki na około 15 minut.
🔪 Jak pokroić tort?
Do krojenia najlepiej użyć długiego, ostrego noża. Ostrze można zanurzyć na chwilę w gorącej wodzie, a następnie dokładnie wytrzeć.
Pierwsze cięcie wykonujemy zdecydowanym ruchem od góry do dołu. Po każdym kawałku warto wytrzeć nóż, aby kolejne porcje miały czyste, piękne warstwy.
Po przekrojeniu zobaczymy trzy miękkie warstwy czekoladowego biszkoptu, jasny krem mascarpone oraz intensywnie malinowe nadzienie.
To właśnie przekrój sprawia, że tort wygląda tak apetycznie. Czekolada, delikatny krem i maliny tworzą połączenie, któremu naprawdę trudno się oprzeć.
❤️ Wskazówka
Jeżeli tort przygotowujemy na urodziny, rodzinne spotkanie albo niedzielny deser, najlepiej zrobić go dzień wcześniej. Następnego dnia smakuje jeszcze lepiej, ponieważ wszystkie warstwy mają czas się połączyć.
Smacznego! Życzę udanego pieczenia i pięknego, domowego tortu! 🍫🍓🎂